Słowa niewypowiedziane

 

Słowo jakież ono ma magiczną moc!!! Potrafi zranić, sprawić radość, wywołać zazdrość czy gniew. Sprawia że w jednej chwili zmienia się nasze spojrzenie na świat, na ludzi, zmienia nasze cele, wartości oraz marzenia. Często nie zdajemy sobie z tego sprawy jak bardzo jesteśmy odpowiedzialni za to co mówimy. Wypowiadamy słowa w złości, po to by sobie ulżyć nie patrząc już na kogoś. Często ludzie są po prostu mściwi, chcą komuś dopiec po to by samemu poczuć się lepiej. Swoją drogą jaki to jest paradoks krzywdząc innych sami czujemy się lepiej. To jest najgorsze w człowieku! Spotkałam się z wieloma ludźmi są tacy co kłamią bez powodu, rzucają słowa na wiatr, obiecują złote góry. Są też tacy którzy mówią prawdę, są szczerzy do bólu i przez to mniej akceptowani. Także ludzie skryci którzy wszystko duszą w sobie. Przeżywają różne sytuacje wewnątrz, wyobrażają sobie różne scenerie, odgrywają swoje role a w życiu codziennym milczą.

Co jest lepsze krzyk czy milczenie?

Często na własnej skórze odczułam, że czasem żadne słowa nie pomogą a czasem nawet pogorszą sprawę. Człowiek pod wpływem emocji mówi wiele rzeczy, których potem żałuje. Znowu nie jestem typem osoby która potrafi tłumić wszystko w sobie, bo i tak prędzej czy później wybucham.

Oczywiście jest tak, że czasem różne fakty przemilczę. Jednak potem najczęściej wieczorem analizuje pewne sprawy i żałuje że w danej sytuacji nie odezwałam się, nie przejęłam inicjatywy. Wyobrażam sobie co by było jakbym powiedziała tak a nie inaczej. Wydaje mi się że słowa niewypowiedziane są gorsze, bo wtedy dręczy nas poczucie winy co by było gdyby…

Zresztą jeśli chodzi o uczucia, relacje partnerskie osobiście uważam że powinno się mówić co się czuje!!! Czasami jest tak, że boimy się mówić o uczuciach ze wstydu, strachu po to by się nie ośmieszyć. Jednak druga osoba nie siedzi w naszym mózgu i nie wie co tak naprawdę jest grane. Ktoś może okazywać miłość, uczucie a myśleć co innego. Nic nie będzie mówił, obiecywał i na końcu będą tłumaczenia że przecież nie było żadnych nadziei nie padły żadne ważne słowa więc po co ten żal.Dla mnie powinno być albo białe albo czarne nic pośrednio, bo ludzie to nie zabawki które można rzucić w kąt. Najgorsze są słowa niewypowiedziane, bo wtedy my dobieramy sobie swoje osobiste scenariusze. Każdy pod kątem siebie a często możemy się na tym zawieść i przejechać…

 

,,niewypowiedziane –
wciąż najpiękniejsze z oceanów,
nieprzeżyte – najpiękniejsze dni nasze,
a te słowa, słowa najpiękniejsze –
niewypowiedziane

niedowiara i puste spojrzenie
marny ból serce obstąpił
coś się dzieje nie tak

niewypowiedziane słowa
ranią mnie najbardziej
gardło ściskają
gdy chcę je wykrzyczeć

gorzkie łzy notują
na zawsze
zostanę niemy

cierpię
a biegnące lata
zabierają z ust
ostatnie słowa  …”

Sprawiedliwość

W co wierzyć??? W Boga, w miłość, ludziom a może samemu sobie? Coraz bardziej są to kwestie wątpliwe. Mówią, że sprawiedliwość jest ślepa, a ja w nią wierzę. Zawsze gdy dzieje mi się krzywda pocieszam się tym, że los się w końcu musi odwrócić. Złym ludziom którzy zrobili mi krzywdę dosięgnie kara i będą mieli za swoje. Podczas gdy ja będę szczęśliwa. Dlatego staram się nikomu nie robić krzywdy nikt nie jest idealny i święty. Można żyć jednak według swoich zasad, wartości i nie wchodzić nikomu z butami w życie. Wierzę w los, przeznaczenie, złe fatum oraz tak samo że dobro i zło zawsze do Ciebie wraca. Przekonałam się nie raz o tym, ktoś coś mi kiedyś zrobił i za jakiś czas dowiaduje się że nie najlepiej tej osobie się układa.Życie jest przewrotne w jednym momencie można mieć wszystko pieniądze, zdrowie, miłość by za moment to wszystko stracić.Tak szczerze nie jestem typem osoby która się na kimś mści czy coś komplikuje. Wole swoje odcierpieć i mieć potem spokojną głowę i móc spokojnie co rano patrzeć w lustro niż zniżać się do czyjegoś poziomu. A myśl że los tej osobie wreszcie wynagrodzi to na co zasłużyła jest pocieszająca.

Dużo się pozmieniało mało jest ludzi prawdziwych i szczerych. Nie mówiąc już o bezinteresownych czy takich którzy są zwyczajnie prości i dobrzy. Każdy ciągnie do siebie, dba o własne interesy kosztem innych. Nie wiem czy ja zaczęłam więcej dostrzegać czy to ludzie się zmienili. Kiedyś wszystko było prostsze szczęście dawały zwyczajne rzeczy, chwile towarzystwo ludzi szczerych teraz nie ma czegoś takiego.

Sprawiedliwość każdego dosięgnie teraz, w przyszłości a może w innym świecie ale na pewno nas znajdzie. Każdy zasługuje na to co sobie wypracował swoim życiem, to jak się odnosi do innych i jakim jest człowiekiem. Może dla wielu jest to śmieszne co tu pisze, ale z czasem każdy przyzna mi rację. Może i w sądzie nie ma sprawiedliwości. W życiu jedni mają wszystko inni nic, ale to co jest nam przeznaczone od tego nie uciekniemy…

Kryzys

Kryzys

,, Kryzys w nas mija czas…

Na froncie Ty, na froncie ja…”

 

Powiem Wam tak ciężko jest dopasować do siebie dwoje ludzi. Łączą się ze sobą dwie różne osobowości, mające różne spojrzenie na życie, na ludzi. Charakter wybuchowy bądź spokojny,zazdrośnicy i beztroscy którzy żyją chwilą. Każdy obecnie nastawiony jest na siebie i własne ,,Ja”. Liczą się własne uczucia, potrzeby i kaprysy reszta jest na drugim planie. Może dlatego tak ciężko teraz o udany związek czy małżeństwo. Partnerzy nawet z wieloletnim stażem przechodzą różnego rodzaju kryzysy. Ważne jest wtedy jak się zachowają i czy będą w stanie pójść na kompromisy. Wszystko zależy również od tego co się czuje do danej osoby. Tak szczerze powiedziawszy każdy dzień to nieustanna walka. Nigdy nie można być pewnym miłości, bo wtedy wszystko bardzo szybko może się posypać. Jeśli my nie będziemy jej pielęgnować i dbać, umacniać to jesteśmy skazani na częste kłótnie.

Jest też kwestia tego czy będąc w związku obie osoby są szczęśliwe i żadne nie jest przytłoczone. Kryzysy będą zawsze, ale jeśli druga osoba jest obojętna na wszystko i ciągnie coś na siłę to trzeba umieć odpuścić. W relacjach ogólnie damsko-męskich  zawsze są komplikacje i czasem dużo trudnych decyzji do podjęcia. Choć jest to bardzo trudne trzeba umieć na chłodno zastanowić się jakie jest najlepsze wyjście z danej sytuacji.

Swoją drogą skąd się biorą kryzysy i jak do nich nie dopuścić ? Myślę często że z zaniedbania. Ludzie nie rozmawiają ze sobą, myślą że seks wszystko naprawi. To jest poważny błąd, jeśli nie ma komunikacji to jak może być zrozumienie???

Wyznania mojej psychiki… My mind My soul!